Przepis pochodzi z kotlet.tv nie jest mój, tam też znajdziecie sporo obrazków, inspiracji, film, więc polecam odwiedzić tą stronę. Jeżeli nigdy nie robiłeś/aś Kopca kreta to nawet polecałabym obejrzeć film.
Wielkość porcji: mniej-więcej jak Kopiec kreta z paczki, nie jest to duże ciasto.
Składniki:
ciasto:
- 125 g margaryny
- 5 łyżek mleka
- pół szklanki cukru
- 3 łyżki kakao
- pół szklanki mąki
- 2 jajka
- łyżeczka cukru wanilinowego
- łyżeczka proszku do pieczenia
krem:
- 500 ml śmietany 30%
- 3 łyżki cukru pudru
- tabliczka czekolady
- 4 duże banany, albo 5-6 małych
- łyżka żelatyny i 1/3 szklanki wrzątku
Najszybszy sposób przygotowania:
1. Masło roztapiamy w rondelku (radzę przed włożeniem do rondelka je pokroić, będzie szybciej) i dodajemy mleko i cukier. Mieszamy.
2. Zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy kakao. Mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia.
3. Teraz najlepiej zająć się żelatyną do kremu. Gotujemy więc wodę, dodajemy do niej żelatyny, mieszamy i zostawiamy do wystygnięcia. W między czasie można włączyć piekarnik, żeby się nagrzewał do 180 stopni.
4. Białka oddzielamy od żółtek. W jednej misce umieszczamy białka, w drugiej żółtka. Białka ubijamy na sztywną pianę. Najlepiej użyć miksera.
5. Do żółtek dodajemy mąki, cukru wanilinowego, proszku i wcześniej przygotowaną i wystudzoną masę czekoladową z rondelka. Mieszamy, najlepiej jest użyć miksera, nie trzeba go myć po ubijaniu białek, można użyć tego samego, bo i tak zaraz dodajemy pianę. Po dodaniu piany mieszamy delikatnie łyżką.
6. Wszystko wykładamy do tortownicy, można użyć papieru do pieczenia, można posmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą, jak kto woli.
7. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczenie zajmuje 20-25 min, mi piekło się 20 minut.
8. Jak już czekamy to możemy się zająć czekoladą. Czekoladę należy bardzo drobno pokroić. W Kopcu z paczki czujemy smak czekolady, ale nie są to takie kawałki, żeby musieć je gryźć, więc naprawdę kroimy jak najdrobniej się da.
9. Po upieczeniu odstawiamy ciasto do ostygnięcia.
10. I teraz musimy pozyskać ciasto na górę kopca. Akurat w tym cieście nie zostawiamy takich wyrazistych rogów, bo śmietana się nie rozpływa, należy po prostu wykroić ile się da. Ciasto wychodzi w porównaniu do tego pudełkowego dość sztywne, więc naprawdę trzeba uważać, żeby nie naruszyć podstawy. Bierzemy nóż, łyżkę i odkrajamy górę. Później wygrzebujemy środek ile się da. Ciasto odkrojone kruszymy.
11. Na podstawie ciasta układamy banany, mi weszło 5 małych bananów. Można też użyć innych owoców, słyszałam o truskawkach i cytrusach. Jeżeli zdecydujemy się na banany można je skropić sokiem z cytryny, żeby nie zaczęły czernieć.
12. Do miski wsypujemy cukier puder i dodajemy schłodzoną śmietanę. Ubijamy. Następnie dodajemy pokrojoną czekoladę oraz wystudzoną żelatynę i mieszamy łyżką. Ważne jest, żeby żelatyna była faktycznie wystudzona, bo inaczej śmietana się może rozwarstwić.
13. Krem wykładamy na banany. Formujemy kopułę.
14. Do kremu przyklejamy kawałki pokruszonego ciasta.
15. Wstawiamy do lodówki, żeby stężała śmietana. U mnie zawsze stoi całą noc.
W porównaniu do ciasta z paczki ten Kopiec wychodzi taki mało słodki. Wszystko zależy od gustu, moim zdaniem trzeba do niego dodać więcej cukru. Co do wyglądu to wygląda trochę mniej okazale niż ten z paczki, ale też jest fajny :)
Smacznego!

Oj no coś takiego. To wspaniale bo bardzo fajne to ciasto jest a ja nie lubię sztucznych gotowców. Trza to będzie wypróbować.
OdpowiedzUsuńDzięki za przepis i pozdrawiam:)